6 lipca 2008 roku na szosie numer 46 koło Opola mercedes wyjeżdżając z drogi podporządkowanej zajechał drogę Suzuki. Jechało nim dwóch młodych mężczyzn, w tym 24-letni Patryk S. Jego przyjaciel, który prowadził samochód, chcąc uniknąć zderzenia z mercedesem zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z innym pojazdem. Kierowca zginął na miejscu. Patryk miał więcej szczęścia, mimo rozległych ran oraz obrażeń wewnętrznych, przeżył.
Jesteśmy rodzicami autystycznego Dawida. Pech chciał, że w tym roku mieliśmy kolizję,
najechał na nas nieostrożny kierowca. W naszym przekonaniu nic się nam nie stało, mieliśmy tylko urazy kręgosłupa szyjnego. Ja dodatkowo byłam w złym stanie psychicznym, ponieważ u mojego syna, który uczestniczył w kolizji nastąpił regres, musiałam dużo pracy włożyć, aby osiągnął równowagę. Myślę, że takie zdarzenie było szokiem dla jego psychiki. Znajoma poleciła nam firmę AUXILIA, ponieważ z usług waszej firmy korzystał ktoś z rodziny i był pod wrażeniem obsługi i skuteczności.
Wahałam się, ale w końcu zdecydowaliśmy się nie wierząc w jakiekolwiek większe rezultaty finansowe. Ku naszemu zaskoczeniu w bardzo szybkim czasie otrzymaliśmy odszkodowanie i co więcej firma AUXILIA zrzekła się prowizji na rzecz Dawida. Dzięki takiemu wsparciu mogliśmy odbyć w tym roku specjalistyczny obóz rehabilitacyjny w Kudowie Zdroju. Jestem tez pod wrażeniem waszego stylu działania, ale przede wszystkim byłam wzruszona autentycznym zainteresowaniem losem naszego dziecka, to nie są obowiązki pracowników firmy, zdaje sobie z tego sprawę. A jednak stać was było nie tylko na rozmowy ze mną, współczucie, ale również na odstąpienie od zysku, a przecież zdaję sobie z tego sprawę, że dzięki niemu firma się utrzymuje.
Słowa nie wypowiedzą wdzięczności, ale dziękuje wszystkim
Alina i Dariusz Brzęczkowie z Tarnowskich Gór
więcej
31 sierpnia 2006 roku czterej zamaskowani mężczyźni napadli na przewożący pieniądze konwój w Sosnowcu. Niecałe 2 tygodnie później sosnowieccy policjanci zatrzymali podejrzanych o napad mężczyzn z Mysłowic i Katowic.
Mimo skutecznej akcji policji pieniędzy nigdy nie odzyskano. Firma musiała liczyć się z roszczeniami obu przedsiębiorstw komunalnych, które powierzyły jej transport i zabezpieczenie swoich środków. Dlatego wystąpiła ona do swojego zakładu ubezpieczeniowego ERGO HESTIA o wypłatę odszkodowanie na podstawie umowy o odpowiedzialności cywilnej. Ku zaskoczeniu szefów firmy ochroniarskiej ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania uznając, że napad na konwojentów i kradzież pieniędzy nie były przedmiotem ochrony ubezpieczeniowej z polisy.
więcej13 marca 2004 roku był felernym dniem dla p. Marka. W Milejowicach pod Radomiem czołowo najechała na jego Peugoeta 206 ciężarówka, której kierowca stracił panowanie nad samochodem. Ponad 7 lat zajęło p. Markowi dochodzenie swoich praw i walka o odszkodowanie za trwałe kalectwo, mimo, że śledztwo od razu wykazało, że przyczyną wypadku było zastosowanie nieoryginalnych części w samochodzie ciężarowym należącym do miejscowego przedsiębiorstwa. Dopiero w tym roku sąd przyznał p. Markowi kwotę ponad 300 000 zł.
więcejDnia 15.01.2008r. 55 letni pracownik niedużego przedsiębiorstwa remontowo-budowlanego brał udział w zabudowie ściany na terenie zakładu, stał przy drabinie, gdy jego kolega wszedł na nią, aby wypoziomować ścianę. W trakcie schodzenia spadł na poszkodowanego wraz z drabiną. Nasz Klient doznał urazu kręgosłupa i musiał poddać się żmudnej rehabilitacji. Pracodawca nie chciał przyjąć odpowiedzialności, mimo stwierdzonej winy.
więcejDnia 19 marca 2010 roku p. Zenon idąc chodnikiem w centrum Gorzowa został potrącony przez samochód. Rozpędzony Opel, wypadł z jezdni i dosłownie przycisnął poszkodowanego do słupa miażdżąc mu nogę. Po przyjeździe do szpital lekarze ogłosili wyrok - amputacja nogi. Pan Zenon przed wypadkiem był malarzem pokojowym w przedsiębiorstwie budowlanym. Po nim został inwalidą bez możliwości wykonywania zawodu.
Uzyskanie zadośćuczynienia za skutki wypadku powodujące trwały uszczerbek na zdrowiu. Ostatecznie na rzecz Klientki została zasądzona kwota 74.000 zł oraz ustawowe odsetki (12,5% w skali roku) za okres 3 lat.
Uzyskanie zadośćuczynienia za skutki wypadku powodujące trwały uszczerbek na zdrowiu. Dla klientki otrzymaliśmy na etapie polubownym 40.000 zł, natomiast do Sądu wnieśliśmy kolejne kwoty w wysokości 60.000 zł. Kancelaria doprowadziła do ugody z Towarzystwem ubezpieczeń na kwotę kolejnych 40.000 zł.
Uzyskanie zadośćuczynienia oraz renty dla małoletniego. Sprawa została skierowana do Sądu, który uznał w 2007r., że chłopcu należy się kwota 400.000 zł tytułem zadośćuczynienia.
Uzyskanie zadośćuczynienia za skutki wypadku powodujące trwały uszczerbek na zdrowiu. Na drodze polubownej uzyskaliśmy dla klienta 25.000 zł - na drodze sądowej dalsze 45.000 zł.